Blog autorski
Jolanty Szwalbe

Niedziela, Styczeń 21, 2024, 11:00

20.01.24

Dzieci to jedno. Ale dopiero z wnukami przychodzi poczucie jeszcze większego sensu i spełnienia. Jeżeli dzieci nadają sens naszej egzystencji, to wnuki są jego potwierdzeniem”- Henning Mankell (1948-2015)

Dzisiejszy wpis jak zwiastuje motto autorstwa szwedzkiego pisarza będzie o Babciach i Dziadkach z okazji ich Święta, które przypada 21. i 22.stycznia.  

 „Kiedy budzę się rano, od razu sięgam pod poduszkę i wyciągam zdjęcie uśmiechniętego wnuka. Patrzę na roześmianą buźkę i od razu humor mi się poprawia”- usłyszałam lata temu na jednym ze spotkań autorskich. Była to odpowiedź starszej pani na moje pytanie: Czym poprawić szybko i skutecznie kiepski humor od rana?  Przyznam, że bardzo mi się spodobał ten pomysł. A odkąd zostałam babcią Kubusia i Lenki ( w takiej właśnie kolejności) z powodzeniem sama go stosuję z tą tylko różnicą, że zdjęcie obojga mam na tapecie smartfonu. Szczerze polecam ten pomysł na poprawę porannego humoru wszystkim Babciom i Dziadkom.

Szczególnie tym, którzy po przebudzeniu czują to, o czym Leopold Staff napisał w wierszu „ Przebudzenie”: „ Jest świt/ Ale nie jest jasno/ Jestem na pół zbudzony./ A dookoła nieład./ Coś trzeba związać, /Coś trzeba złączyć,/ Rozstrzygnąć coś,/ Nic nie wiem./ Nie mogę znaleźć butów,/ Nie mogę znaleźć siebie./ Boli mnie głowa.”

Moim zdaniem uśmiech,  którym obdarzają nas wnuki jest nie tylko naszym słońcem, które spędza zimę z naszego oblicza – jak mawiał Wiktor Hugo, ale też najlepszym lekarstwem na wszelkie nasze bóle w tym głowy, na smutki, na odnalezienie siebie i co tam jeszcze. Innymi słowy jest tym, czego bardzo potrzeba Babci i Dziadkowi.

A w wierszu Ludwika Jerzego Kerna czytam: „ Co rano ja wstaję wesoły jak motyl,/ Wyspany,/ Leciutki,/ I pełen ochoty./ Oczęta mi błyszczą,/ W mej duszy coś ćwierka- [a dalej to już moja „poezja”] – Że to nie jest banialuka,/ Mieć pod ręką uśmiech wnuka!

                  A propos, ciekawi mnie bardzo, czy są gdzieś na świecie wnuki, którzy dla poprawy humoru oglądają zdjęcia swoich uśmiechniętych Babć lub Dziadków? Wszak Dzień Babci i Dziadka obchodzony jest nie tylko w Polsce. Bo i w Brazylii i w Bułgarii ( 21stycznia), w Hiszpanii (26 lipca), zaś we Francji ma charakter ruchomy (świętowanie w marcu). W państwach anglosaskich obchodzony jest jako Narodowy Dzień Dziadków, który w Wielkiej Brytanii wypada w pierwszą niedzielę października, a w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie we wrześniu (w niedzielę po Święcie Pracy).

Witajmy się i żegnajmy z wnukami uśmiechem bez względu na stan ducha i ….uzębienia. A propos.

Gabriel Marquez kolumbijski pisarz i noblista w swej autobiografii wyznał, że odkąd sięga pamięcią przeżywał tortury, kiedy babcia myła mu szczoteczką zęby każdego ranka, podczas gdy ona sama miała ten magiczny przywilej, że mogła swoją szczękę wyjąć do mycia i zostawić w szklance na czas snu. A ponieważ nikt nie wyjaśnił mu tego cudu, długo upierał się, by dentysta zrobił mu to samo co babci, żeby mogła myć jego zęby, kiedy będzie się bawił na dworze.

Bycie Babcią i Dziadkiem jest wspaniałe. Jednakże pod warunkiem, że nie grozi nam scenariusz z wiersza Tadeusza Różewicza: „[…] Pij Synku polską maślankę/ i przestań męczyć ojca!/ A kogo mam męczyć?/ Męcz babcię/[…]/ Twój dziadek mówił/ „Kto ma pszczoły ten ma miód/ Kto ma dzieci ten ma smród”/ Dziadek jest mądry jak Fukuyama/ To dlaczego go nie odbieracie/ ze szpitala…?”

Fajnie też być wnukami. Ale broń Boże mieć takiego dziadka jak Jerzy Waldorff, który w książce „ Uszy do góry” wspomina: „ Będąc dzieckiem, miałem takiego dziadka, który regularnie, co Popielec, przychodził i spuszczał mi tęgie lanie. Kiedy z rykiem pytałem go:

- „Dlaczego mnie dziadzio bije?”- odpowiadał: - „Abyś pamiętał, że za ciebie męczono Chrystusa Pana!”

Odtąd cechuje mnie trwała skłonność do rozmyślań w Wielkim Poście nad ułomnościami ducha i ciała.

Uśmiechnij się! (mimo wszystko)

Pytanie: ulubione słowo babci do wnuczka? Dwanaście liter. Odpowiedź: Jedzjedzjedz!

i jeszcze:

- Dziadku, jestem z ciebie naprawdę dumna!            

- Z jakiego powodu?

- Bo  nauczyłeś się przy kichaniu dłonią zakrywać usta.                       

- No pewnie. A jakbym złapał zęby?

 

 

 


Danuta napisał(a):
Wtorek, Styczeń 23, 2024, 17:18
Ach te wnuczęta! Jest to temat nie do wyczerpania. Przynoszą tyle radości! A na nasze smutki są jak balsam. Są tacy dziadkowie (chyba wszyscy o tym wiemy), którzy codziennie mają święto, ponieważ zajmują się milusińskimi każdego dnia. Wielki szacunek dla dziadków!
Elżbieta napisał(a):
środa, Styczeń 24, 2024, 11:10
Moja wnusia prawie codziennie rano nagrywa mi wiadomość, że e mnie kocha i żałuje,że mnie przy niej nie ma.😃Ja oczywiście też co rano wysyłam jej ukochania . To tak na temat wzajemności uczuć ❤️. Oprócz zdjęć oczywiście 😃
(*) Pola obowiązkowe
          
 

 
 
 
(c)2021, All Rights Reserved
Liczba odwiedzin: 16474